Poznaj tajemnice włoskiej kawiarki w 5 minut!

Kawiarka włoska, kupres, kafetiera, la moka, makinetka… tyle nazw, a pod każdą z nich kryje się jedno urządzenie, które niejednokrotnie wielu z nas pomogło przetrwać ciężki poranek lub pozwoliło na wieczorny relaks z kawą. Oczywiście mowa tu o maleńkim zaparzaczu kawowym, który gości w większości domów, ciesząc nas zarówno smakiem przygotowywanych w nim kaw, jak i estetyką projektu
Poznaj tajemnice włoskiej kawiarki w 5 minut!

Na rynku aż roi się od najróżniejszych modeli i wzorów, a klęska tego urodzaju powoduje, że nie wiemy, co wybrać ani czym się kierować przy zakupie naszego kupresu. Kawiarz spieszy wam z pomocą, byście mogli pić upragniony napar z najlepszych ziaren i kawiarek.W początkach XX wieku ekspresy do parzenia kawy były dużymi, zajmującymi miejsce maszynami, niełatwymi w obsłudze i utrzymaniu czystości. Małe, zgrabne i łatwe w użyciu kawiarki powstały jako alternatywa dla nich. Za pomysłodawcę i twórcę makinetki uważa się Alfonso Bialettiego, choć niemała w tym zasługa Luigiego De Ponti. W 1933 roku powstała pierwsza Moka Expres, która otrzymała charakterystyczną formę ośmiobocznego czajniczka, składającego się z trzech elementów: naczynia na wodę, sitka na zmieloną kawę i górnego pojemniczka na świeży napar.

Niełatwa droga do sukcesu

Początkowo kawiarki sprzedawane były tylko na rynku lokalnym, wśród najbliższych Bialettiego. Dopiero kiedy po wojnie firmę przejął jego syn, Renato, marka nabrała znaczenia na rynku, a kanciasta kawiarka podbiła rynek zaparzaczy nie tylko we Włoszech.Ciekawostką jest, że mimo upływu wielu dekad od premiery kawiarki Bialetti, jej popularność nie słabnie i w praktycznie niezmienionej formie sprzedawana jest z sukcesem do dziś. Renato Bialetti oparł promocję firmy na jednym produkcie – na kawiarce. Lekko ją zmodyfikował, by podnieść jej wytrzymałość i odświeżyć wzór. Dla popularyzacji kawiarki i marki zamówił projekt maskotki – wąsatego człowieczka, funkcjonującego od tej pory jako znak rozpoznawczy każdej oryginalnej kafeterki Bialetti. Wieść niesie, że przedstawia karykaturę samego Renato.Zabiegi te sprawiły, że kawiarka Bialetti stała się ikoną nowej kultury i designu, docenianą i wystawianą w niejednym muzeum sztuki użytkowej, nawet tych o najwyższej randze.

Z ziemi włoskiej na cały świat

Badania wskazują, że w 9 na 10 gospodarstw domowych jest lub była używana kawiarka. Stała się dla wielu wielbicieli kawy produktem pierwszej potrzeby, bez którego nie potrafiono zacząć dobrze dnia. Dobrze przygotowana w kafetierce kawa ma niepowtarzalny i aksamitny smak, jest pełna, o wyrazistym body i naturalnej słodyczy. Atmosfera towarzysząca procesowi zaparzania nie tylko wprowadza kawiarzy w sentymentalny nastrój, ale też odsyła w okolice włoskiej klasyki, ze wszystkimi jej konotacjami.

Historia w pigułce

Kawa z kawiarki zyskała popularność w latach 50. minionego wieku, kiedy na scenę włoskiego przemysłu kawiarskiego wszedł Renato Bialetti. Rozpoczął on szeroko zakrojone kampanie marketingowe z opracowaniem maskotki sygnującej dopracowany pod względem technicznym projekt ojca. Świat z prędkością błyskawicy zareagował zachwytem na niewielkich rozmiarów czajniczek, ozdobiony sympatycznym wąsaczem, który zaparzał pyszną, esencjonalną kawę w krótkim czasie, przy jednoczesnym zachowaniu całego ceremoniału.
Popularność makinetki nie słabnie i dziś. Przeciwnie, można zauważyć zwiększające się zainteresowanie ze względu na ponadczasowy design, minimalizm, prostotę i niesamowity efekt w postaci pysznej małej czarnej.
Zatem czym się kierować przy zakupie kawiarki? Sam design to stanowczo za mało. Kiedy wchodzimy do sklepu albo serfujemy w internecie w poszukiwaniu kawiarkowego ideału, po pobieżnym przejrzeniu dostępnych egzemplarzy, dostajemy oczopląsu. Podstawową kwestią, od jakiej zaczynamy swoje rozważania, wydaje się być cena. Kawiarkę można kupić już od kilkudziesięciu złotych, jednak w tych pieniądzach ciężko będzie znaleźć coś z porządnego materiału. Najczęściej będzie to ciekawy, oryginalny kształt, ale konia z rzędem temu, kto dostanie ją zrobioną z wysokiej jakości aluminium lub stali.

Dlaczego materiał jest ważny?

Nie oszczędzamy na zdrowiu – to podstawowa zasada, którą kierujemy się w życiu. Tanie kawiarki ze słabych metali powodują nie tylko spaczenie profilu smakowego naszych kaw. Wróćmy na chwilę do czasów szkolnych, na lekcje chemii i fizyki. Pamiętacie zapewne, że pod wpływem działania wysokich temperatur ciała stałe rozszerzają się, uwalniają różne związki, z których są wykonane. Tak się dzieje w przypadku naszych tanich kawiarek. W czasie, gdy parzymy w nich espresso, uwalniają związki chemiczne, które wraz z napojem przedostają się do naszych organizmów. Pewnie nie zabiją nas od razu, jednak przy systematycznym korzystaniu ryzyko pogorszenia stanu naszego zdrowia znacząco wzrasta. Porządne kawiarki wykonane są z wysokiej jakości stali lub aluminium.

Nie przekonani do końca?

Przyjrzyjmy się budowie naszej kawiarki. W dolnym pojemniku, który służy do podgrzewania wody, znajduje się zawór, który zapewnia nam bezpieczeństwo w trakcie przygotowania kawy. Gdyby zdarzyło się, że ciśnienie w pojemniku jest zbyt wysokie – np. spowodowane zbyt dużym ogniem lub nieodpowiednią dozą za drobno zmielonej kawy – a zaworek nie otworzyłby się i nie byłby w stanie wypuścić nadmiar pary, materiał, z którego wykonana jest kawiarka, nie wytrzymałby i rozpadłby się rozerwany, parząc was, a nawet uszkadzając poważniej wasze ciało, sprzęty, pomieszczenie. Dlaczego miałby się nie otworzyć? Ponieważ w tych przeciętnych, nieznanych z pochodzenia makinetkach „zaworki” często są po prostu ozdobą, atrapą.Czy warto w takim układzie inwestować w sprzęt nieznanego pochodzenia albo przeciętnej jakości? Pomyślcie jeszcze o uszczelkach, które są stałą częścią składową naszego kupresu. Czy częste ich wymienianie albo gumowy posmak kawy są tym, czego potrzebujecie?

Co wybrać?

Kawiarz zawsze stoi na stanowisku, że najważniejsza jest porządna kawa, a taką uzyskamy z kawiarki o sprawdzonej i uznanej marce. Nie trzeba wydawać na zakup ogromnych pieniędzy. Nie chodzi tu bowiem o prestiż, a o najwyższą jakość w każdym z branych pod uwagę aspektów, o dopasowanie do waszych potrzeb i możliwości. Dobra makinetka, odpowiednio pielęgnowana, posłuży wam przez wiele lat. Ważne, by już na starcie odpowiedzieć sobie na kilka pytań, które ułatwią nam podjęcie decyzji:

*Rozmiar: jak dużą kawiarkę chcecie wykorzystywać w domu? Czy potrzebujecie wypić małe espresso do śniadania, czy może lubicie wypić większą kawkę. Po co inwestować w sprzęt, który będzie za mały i trzeba będzie ustawiać wszystko ustawiać na nowo i wielokrotnie powtarzać, by zrobić dwie kawy, albo za duży, który nie ułatwi sprawy, gdy pijasz jedną małą kawkę rano i jedną po południu…

*Źródło ciepła: czy dysponujecie kuchenką tradycyjną czy indukcyjną? O ile w przypadku kuchenek gazowych nie ma większych problemów, o tyle indukcje wymagają już specjalnego materiału i budowy. A może nie macie lub nie chcecie kawiarki na kuchenkę? Dziś to też nie problem, gdyż na rynku dostępne są też modele elektryczne ze spieniaczem. Wszystko zależy od potrzeb i wymagań kawosza.

Teraz wszystko jest już jasne. Za chwilę będziecie mogli parzyć w domowym zaciszu wspaniałe, aromatyczne kawy. Jeśli oczywiście wiecie, jak je poprawnie wykonać. Okazuje się, że nie jest to sprawa oczywista. To ile kawy wsypać, w jakim stopniu zmielenia, ile wody – ciepłą czy zimną – to sprawy podstawowe. Nie wszyscy o tym wiedzą, że kawa nie może być zbyt grubo ani zbyt drobno zmielona, nie może pod wpływem działania wody pływać w sitku. Ekstrakcja powinna odbywać się w określonym czasie pod wpływem dobrze dobranej temperatury.

 

NEWSLETTER

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z NOWOŚCIAMI I OKAZJAMI