Największe mity na temat kawy

„Na początku był Chaos. Z Chaosu wyłonili się pierwsi bogowie: Uranos – Niebo i Gaja – Ziemia.” A potem wynaleziono kawę… I wszystko w końcu zaczęło się układać😊„Na początku był Chaos. Z Chaosu wyłonili się pierwsi bogowie: Uranos – Niebo i Gaja – Ziemia.” A potem wynaleziono kawę… I wszystko w końcu zaczęło się układać😊

Największe mity na temat kawy

Znacie najpopularniejsze mity na temat kawy, te mówiące o jej negatywnym wpływie na nasz organizm? Nie? A może coś tam słyszeliście, ale nie do końca wiecie, w którym kościele bije dzwon?

Zapraszamy do krótkiej wędrówki po tych zawiłych i niezwykle ciekawych ścieżkach, na których nie zabraknie unoszącego się w wiosennym powietrzu, aromatu świeżo palonej kawy.

Filiżanka świeżo zaparzonej kawy, z dobrych ziaren i unoszący się nad nią aromat.

 

  Kawa w starciu z mitami

Jak na mity przystało, są to historie ubarwione wymyślonymi szczegółami uznawane powszechnie, chociaż nie potwierdzone dowodami. Nie przedstawimy tu opowieści o bogach, którzy stworzyli kawę czy legendarnych bohaterach, których pokrzepiał w boju ten pobudzający napój. Oszczędzimy również historii o demonach kofeiny, chociaż mity na temat kawy, nieco ją demonizują właśnie. Wybraliśmy za to najbardziej popularne mity i obaliliśmy je posiłkując się opiniami badających ten napój od wielu lat naukowców.

1. Mit o kawie, skazanej za uzależniający wpływ na organizm ludzki

Już na samym początku swojego istnienia kawa za swój uzależniający wpływ została skazana na wieczne potępienie. Odtąd wszyscy uznawali ją za napój Szatana, a każdy kto nie miał umiaru w jej piciu, mógł z łatwością wpaść w drapieżne szpony uzależnienia,
z którego nie było ratunku.

A jaka jest prawda?

Badania wykazują, że owszem układ nerwowy może uodpornić się na pobudzające działanie małej czarnej, zwiększając tym samym nasze zapotrzebowanie na kofeinę, a tak działają środki uzależniające. W terminologii medycznej istnieje nawet pojęcie na określenie uzależnienia od kawy: kofeinizm. Za jego kryterium podaje się dzienne spożywanie kofeiny w wysokości przekraczającej 500-600 mg,
tj. ponad 3 szklanki parzonej kawy albo ponad 18 puszek coca-coli.

Jednakże badania wykazały również, że wpływ kofeiny nie jest tak silny, jak w przypadku alkoholu czy narkotyków, a jej odstawienie objawia się jedynie utrzymującą się kilka dni sennością i bólami głowy.

Zatem codzienne picie kawy to nie uzależnienie, a nawyk. Rytuał, który czyni nasze poranki przyjemniejszymi, stawiając nas na nogi oraz działając odstresowująco.  Najważniejsze, żebyśmy my panowali nad kawą, a nie ona nad nami.

Grupa ludzi pijących poranną kawę, która pobudza i działa na nich relaksująco.

2. Mit o jabłku niezgody pomiędzy chorobami serca, nadciśnieniem i kawą

Dawno temu podczas wielkiej uroczystości bogini niezgody rzuciła złote jabłko z napisem „zdrowie” przyczyniając się do odwiecznego sporu między sercem, układem sercowo-naczyniowym i kawą. Czy kawa dostała złote jabłko?

Filiżanka aromatycznej kawy, nad której właściwościami zdrowotnymi ludzie zastanawiają się od wielu lat.

Kto nie słyszał przyjacielskiego ostrzeżenia: „Jeszcze jedna kawa i w końcu dostaniesz zawału”? Czy jest ono oparte na przesądach naszych babć?

Analizując różne źródła dowiadujemy się, że kawa z pewnością nie przyczynia się do powstania nadciśnienia czy chorób układu sercowo-naczyniowego. Wręcz przeciwnie, pita z umiarem, mała czarna, zmniejsza ryzyko choroby wieńcowej czy udaru, a to wszystko dzięki właściwościom zawartej w niej kofeiny oraz kwasu chlorogenowego, które zmniejszają stres oksydacyjny i obniżają ciśnienie krwi.

To nie kawa szkodzi, ale jej nieodpowiednia dawka.

Możesz, więc uspokoić przyjaciela, o ile nie wypijasz dziennie więcej niż 3-5 filiżanek kawy, że prędzej dostaniesz nerwicy od jego zrzędzenia, niż zawału od kawy😉

3. Mit o wrogiej kawie, która odwadnia, wypłukuje magnez i wapń

Kawa, od wieków, znana była jako bogini wojny i niezgody. Siejąc spustoszenie w zdrowych organizmach, czyniła z nich pole walki kofeiny z magnezem i wapniem. Nikt nie mógł poskromić niszczącej furii espresso, aż pojawiła się na jej drodze pełna wdzięku
i przekonywującego uroku kobieta o imieniu Nauka.

Kawa, to napój parzony na bazie wody, dostarczający magnezu i wielu minerałów. Parzona w prawidłowy sposób, na przykład w ekspresie jest aromatyczna i smaczna.

Kawa działa moczopędnie, ale to ciągle napój parzony na bazie wody, więc jednocześnie nas nawadnia. Podobnie ma się sprawa
z magnezem. Mała czarna wypłukuje go w ilości kilku mg na dobę, będąc jednocześnie źródłem tego pierwiastka. 100 g ziaren dostarcza 3 mg magnezu, a zatem porcja kawy, w zależności od parzenia, daje 7-24 mg tego pierwiastka.

Jak łatwo się domyśleć, kwestia wypłukiwania wapnia jest bardzo podobna. Po wypiciu filiżanki małej czarnej tracimy 5 mg wapnia,
a więc jedynie 0,5% dobowego zapotrzebowania na ten pierwiastek. Na pewno od picia kawy nie zachorujemy na osteoporozę.

Wniosek? Filiżanka kawy dostarcza więcej magnezu niż wypłukuje, a wapń wypłukuje w niewielkim stopniu. Kolejny mit obalony.

4. Mit o pięcie achillesowej kawy

W całym swym bóstwie i niezniszczalnej sile kawa, znana ze swych prozdrowotnych właściwości miała jeden słaby  punkt, o którym dowiedzieli się jej wrogowie. Pięta achillesowa, która doprowadziła do spektakularnego  upadku bóstwa. Negatywny wpływ na żołądek.

Oskarżenie: zgaga, refluks, wrzody i skurcze żołądka to najpoważniejsze zarzuty stawiane kawie w tej dziedzinie. Ale czy słuszne?

Obrona: kofeina pobudza produkcję soków żołądkowych nawet o 15%, zwiększając tempo trawienia. Dobrze zaparzona, z wysokiej jakości ziaren zawiera dużą ilość antyoksydantów, o których właściwościach wspominaliśmy w poprzednim artykule.

Wyrok: kawa nie szkodzi żołądkowi, ale na pewno są ludzie, których układ trawienny może być na nią wrażliwy. Bardzo często rozwiązanie przynosi dodanie do espresso odrobiny mleka, a w ostateczności przerzucenie się na łagodniejszy napój np. kawę bezkofeinową.

Kawa: winna czy niewinna?

Na temat zdrowotnych właściwości picia wysokiej jakości kawy, z dobrych ziaren oraz w odpowiednim naczyniu, pisaliśmy w jednym
z poprzednich artykułów. Warto w tym miejscu podkreślić, że pita regularnie i w ilościach nieprzekraczających zalecanej dawki, mała czarna przyspiesza metabolizm, zmniejsza ryzyko cukrzycy, działa pobudzająco oraz przeciwbólowo, a stosowana w kosmetyce np. jako peeling skutecznie pielęgnuje ciało. Jej picie dla wielu staje się przyjemnym rytuałem, stawiającym na nogi, a aromat świeżo parzonej kawy, działa relaksująco i odstresowująco.

Kawa w różnych odsłonach, podana w różnych kubeczkach, jako napój o wielu właściwościach uwielbiany przez wielu ludzi.

Nie boimy się tego powiedzieć: kawa jest zdrowa! I jeśli ktoś się jeszcze waha pić czy nie pić my mówimy: PIĆ!

Jak zwykle zapraszamy również do spróbowania mieszanek robusty i arabiki dostępnych w naszym sklepie. Znajdziecie tu nie tylko kawę, ale i niezbędne do całego rytuału akcesoria, a także interesujące usługi, takie jak organizacja kawy na imprezę lub do firmy oraz kursy baristyczne.  Możliwość dostosowania etykiety pod różne okazje oraz zakup aromatycznych zestawów, daje również możliwość stworzenia eleganckiego prezentu.

Zapraszamy!:)

 

 

 

 

NEWSLETTER

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z NOWOŚCIAMI I OKAZJAMI

Masz pytania? Zadzwoń

Śledź nasze profile

Masz pytania? Wypełnij formularz